Buddyzm i moralność
Buddyzm jest religią, która kładzie nacisk na moralność i etyczne zachowanie. Opiera się na naukach Buddy, który nauczał, że droga do oświecenia prowadzi przez podążanie Ośmioraką Ścieżką. Ścieżka ta obejmuje właściwe zrozumienie, właściwą myśl, właściwą mowę, właściwe działanie, właściwy sposób życia, właściwy wysiłek, właściwą uważność i właściwą koncentrację.
Pięć Wskazań
Pięć Wskazań jest podstawą buddyjskiej moralności. Oni są:
- Nie odbierać życia żadnej żywej istocie.
- Nie brać niczego, co nie zostało dane.
- Aby powstrzymać się od nadużyć seksualnych.
- Aby powstrzymać się od fałszywej mowy.
- Aby powstrzymać się od środków odurzających.
Wskazania te mają pomóc buddystom w kultywowaniu poczucia współczucie I nieszkodliwe wobec wszystkich żywych istot. Mają one również pomóc buddystom w kultywowaniu poczucia uważność I świadomość własnych myśli i czynów.
Karma i prawo przyczyny i skutku
Buddyzm podkreśla również znaczenie prawa przyczyny i skutku, zwanego też karma . Zgodnie z tym prawem każde działanie pociąga za sobą konsekwencje. Dobre działania prowadzą do dobrych konsekwencji, podczas gdy złe działania prowadzą do złych konsekwencji. To prawo ma na celu zachęcenie buddystów do postępowania w sposób moralny i etyczny, ponieważ będą oni pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny.
Wniosek
Podsumowując, buddyzm jest religią, która kładzie nacisk na moralność i etyczne zachowanie. Pięć Wskazań i prawo karmy są fundamentami buddyjskiej moralności i mają na celu zachęcenie buddystów do działania w sposób pełen współczucia i uważności.
Jak buddyści podchodzą do moralności? Wydaje się, że kultura zachodnia toczy ze sobą wojnę o wartości moralne. Po jednej stronie są ci, którzy wierzą, że żyje się moralnie, przestrzegając zasad przekazanych przez tradycję i religię. Ta grupa oskarża drugą stronę o bycie „relatywistami” bez wartości. Czy jest to uprawniona dychotomia i gdzie mieści się w niej buddyzm?
„Dyktatura relatywizmu”
Na krótko przed tym, jak w kwietniu 2005 roku został mianowany papieżem Benedyktem XVI, kardynał Joseph Ratzinger powiedział: „Relatywizm, który pozwala się miotać i miotać każdym powiewem nauki, wygląda na jedyną postawę akceptowalną według dzisiejszych standardów… Zmierzamy w kierunku dyktatura relatywizmu, która niczego nie uznaje za ostateczne, a najwyższą wartością jest własne ego i własne pragnienia”.
To stwierdzenie jest reprezentatywne dla tych, którzy uważają, że moralność wymaga przestrzegania zewnętrznych zasad. Według tego pogląd jedynym innym arbitrem moralności jest „własne ego i własne pragnienia”, a oczywiście ego i pożądanie doprowadzą nas do bardzo złego zachowania.
Jeśli ich szukasz, możesz znaleźć w całej sieci eseje i kazania, które potępiają herezję „relatywizmu” i twierdzą, że my, ludzie, mimo naszych wad, nie można ufać, że podejmujemy decyzje moralne na własną rękę. Argumentem religijnym jest oczywiście to, że zewnętrzne zasady moralne są prawem Bożym i muszą być przestrzegane we wszystkich okolicznościach bez kwestionowania.
Buddyzm: wolność poprzez dyscyplinę
Buddyjski pogląd głosi, że moralne zachowanie wypływa naturalnie z panowania nad własnym ego i pragnieniami oraz kultywowania miłującej dobroci (metta) i współczucia ( karuna ).
Podstawowa nauka buddyzmu, wyrażona w Cztery Szlachetne Prawdy , jest to, że stres i nieszczęście życia ( dukkha ) jest spowodowane naszymi pragnieniami i lgnięciem do ego. „Program”, jeśli wolisz, puszczania pragnień i ego jest Ośmiopasmówka . Etyczne postępowanie – poprzez mowę, działanie i środki do życia – jest częścią ścieżki, podobnie jak dyscyplina umysłowa – poprzez koncentrację i uważność – oraz mądrość.
Buddysta przykazania są czasami porównywane do Dziesięciu Przykazań religii Abrahama. Jednak Wskazania nie są przykazaniami, ale zasadami i to od nas zależy, jak zastosujemy te zasady w naszym życiu. Z pewnością otrzymujemy wskazówki od naszych nauczycieli, duchowieństwa, pism świętych i innych buddystów. Przypominamy również o przepisach prawa karma . Jak mawiał mój pierwszy nauczyciel Zen: „to, co robisz, dzieje się z tobą”.
Nauczyciel buddyzmu therawady – powiedział Ajahn Chah ,
„Możemy połączyć praktykę jako moralność, koncentrację i mądrość. Być zebranym, być kontrolowanym, to jest moralność. Mocnym fundamentem umysłu pod tą kontrolą jest koncentracja. Kompletna, ogólna wiedza w ramach działania, w które jesteśmy zaangażowani, jest mądrością. Krótko mówiąc, praktyka to po prostu moralność, koncentracja i mądrość, czyli innymi słowy ścieżka. Nie ma innego wyjścia.'
Buddyjskie podejście do moralności
Karma Leksze Tsomo , profesor teologii i mniszka w tradycji buddyzmu tybetańskiego, wyjaśnia ,
„W buddyzmie nie ma absolutów moralnych i uznaje się, że etyczne podejmowanie decyzji obejmuje złożony splot przyczyn i warunków. „Buddyzm” obejmuje szerokie spektrum wierzeń i praktyk pisma kanoniczne zostawić miejsce na różne interpretacje. Wszystko to opiera się na teorii intencjonalności, a jednostki są zachęcane do uważnego analizowania problemów. ... Dokonując wyborów moralnych, jednostkom radzi się, aby zbadały swoją motywację - niechęć, przywiązanie, ignorancję, mądrość lub współczucie - i rozważyły konsekwencje swoich działań w świetle nauk Buddy ”.
Praktyka buddyjska , która obejmuje medytację, liturgię ( intonowanie ), uważność i autorefleksja, sprawiają, że jest to możliwe. Ścieżka wymaga szczerości, dyscypliny i uczciwości wobec samego siebie, a nie jest łatwa. Wielu upada. Powiedziałbym jednak, że buddyjski zapis moralnego i etycznego zachowania, chociaż nie jest doskonały, wypada bardziej niż korzystnie w porównaniu z zapisami jakiejkolwiek innej religii.
Podejście oparte na zasadach
w swojej książceUmysł koniczyny: eseje z etyki buddyjskiej zen, Robert Aitken Roshi powiedział (str. 17): „Pozycja absolutna, gdy jest izolowana, całkowicie pomija ludzkie szczegóły. Doktryny, w tym buddyzm, mają być używane. Strzeżcie się, żeby odebrali sobie życie, bo wtedy nas wykorzystają.
Kontrowersje wokół wykorzystania embrionalnych komórek macierzystych stanowią dobry przykład tego, co miał na myśli Aitken Roshi. Kodeks moralny, który przedkłada nadwyżkę ośmiokomórkowych zamrożonych blastocyst nad dzieci i dorosłych, którzy są chorzy i cierpiący, jest ewidentnie zwariowany. Ale ponieważ nasza kultura jest zafiksowana na przekonaniu, że moralność oznacza przestrzeganie zasad, nawet ludzie, którzy widzą, że zasady są pokrętne, mają trudności z argumentowaniem przeciwko nim.
Wiele okrucieństw popełnianych w dzisiejszym świecie – iw przeszłości – ma jakiś związek z religią. Niemal zawsze takie okrucieństwa wymagają stawiania dogmatów ponad człowieczeństwo; cierpienie staje się akceptowalne, a nawet sprawiedliwe, jeśli jest zadawane w imię wiary lub prawa Bożego.
Nie ma żadnego uzasadnieniaWBuddyzm za zadawanie cierpienia innymDoBuddyzm.
Fałszywa dychotomia
Pogląd, że istnieją tylko dwa podejścia do moralności – albo przestrzegasz zasad, albo jesteś hedonistą bez kompasu moralnego – jest fałszywy. Istnieje wiele podejść do moralności, a podejścia te należy oceniać po ich owocach – niezależnie od tego, czy ich ogólny efekt jest korzystny, czy szkodliwy.
Ściśle dogmatyczne podejście stosowane bez sumienia, człowieczeństwa i współczucia często jest szkodliwe.
Cytując św. Augustyna (354-430), z jego siódma homilia na temat Pierwszego Listu św. Jana :
„Tak więc raz na zawsze dano ci krótkie przykazanie: Kochaj i czyń, co chcesz: jeśli milczysz, przez miłość milcz; czy wołasz, wołaj z miłości; czy poprawiasz, poprawiaj z miłości; czy oszczędzisz, oszczędzisz przez miłość: niech korzeń miłości będzie w środku, z tego korzenia nie może wyrosnąć nic prócz tego, co dobre.
