Przypowieść o tratwie Buddy
Przypowieść o tratwie Buddy to starożytna buddyjska opowieść przekazywana z pokolenia na pokolenie. To potężna opowieść o mądrości i wnikliwości, która uczy nas, jak radzić sobie z wyzwaniami życia. Historia opowiada o człowieku, który utknął na środku rozległego oceanu bez możliwości dotarcia do brzegu. Odnajduje tratwę i używa jej, aby dostać się w bezpieczne miejsce. Po drodze uczy się cennych lekcji na temat życia i tego, jak najlepiej radzić sobie z trudnymi sytuacjami.
Przypowieść ta jest wspaniałym przypomnieniem, jak ważna jest uważność i świadomość naszego otoczenia. Uczy nas cierpliwości i poświęcania czasu na ocenę naszych możliwości przed podjęciem decyzji. Historia podkreśla również znaczenie bycia zaradnym i kreatywnym w obliczu przeszkód.
Przypowieść to świetny sposób na zapoznanie dzieci z naukami buddyjskimi. Jest to prosta, ale potężna historia, która może pomóc im zrozumieć siłę uważności i znaczenie podejmowania mądrych decyzji. Jest to również świetny sposób, aby nauczyć je, jak ważne jest bycie zaradnym i kreatywnym w obliczu wyzwań.
Przypowieść o tratwie Buddy to inspirująca historia, która może pomóc nam lepiej zrozumieć moc uważności i wagę podejmowania mądrych decyzji. To świetny sposób na zapoznanie dzieci z naukami buddyjskimi i pomoc w zrozumieniu mocy bycia zaradnym i kreatywnym w obliczu przeszkód. Ta historia jest potężnym przypomnieniem, jak ważna jest uważność i świadomość naszego otoczenia oraz poświęcenie czasu na ocenę naszych opcji przed podjęciem decyzji.
Przypowieść o tratwie jest jedną z najbardziej znanych Budda jest wiele przypowieści i porównań. Nawet ludzie, którzy niewiele wiedzą o buddyzmie, słyszeli ten o tratwie (lub, w niektórych wersjach, o łodzi).
Historia
Pewien człowiek idący ścieżką dotarł do wielkiej przestrzeni wodnej. Stojąc na brzegu, zdał sobie sprawę, że wszędzie czyhają niebezpieczeństwa i niewygody. Ale drugi brzeg wydawał się bezpieczny i zachęcający. Mężczyzna szukał łodzi lub mostu i nie znalazł ani jednego, ani drugiego. Ale z wielkim wysiłkiem zebrał trawę, gałązki i gałęzie i związał je razem, tworząc prostą tratwę. Opierając się na tratwie, aby utrzymać się na powierzchni, mężczyzna wiosłował rękami i stopami i dotarł do bezpiecznego drugiego brzegu. Mógł kontynuować podróż po suchym lądzie.
Co teraz zrobi ze swoją prowizoryczną tratwą? Zaciągnąłby go ze sobą, czy zostawił? Zostawiłby to, powiedział Budda. Następnie Budda wyjaśnił, że dharma jest jak tratwa. Powiedział, że jest przydatny do przekraczania granicy, ale nie do trzymania się.
Ta prosta historia zainspirowała niejedną interpretację. Czy Budda mówił, że dharma jest rodzajem tymczasowego urządzenia, które można odrzucić, kiedy już jest oświecony ? Tak często rozumiana jest ta przypowieść.
Inni twierdzą (z powodów wyjaśnionych poniżej), że tak naprawdę chodzi o to, jak właściwie trzymać się lub rozumieć nauki Buddy. I od czasu do czasu ktoś przytoczy przypowieść o tratwie jako pretekst do zignorowania Ośmiopasmówka , przykazania , i całą resztę nauk Buddy, ponieważ i tak zamierzasz je porzucić.
Kontekst
Przypowieść o tratwie pojawia się w Sutcie Alagaddupama (podobne do Węża Wodnego) Sutta-pitaka (Majjhima Nikaya 22). W tej sutcie Budda omawia znaczenie uczenia się dharma prawidłowo i niebezpieczeństwo kurczowego trzymania się poglądów.
Sutta zaczyna się od opisu mnicha Aritthy, który trzymał się kurczowo błędnych poglądów opartych na niezrozumieniu dharmy. Inni mnisi kłócili się z nim, ale Arittha nie ustąpił ze swojego stanowiska. W końcu Budda został wezwany do arbitrażu. Po skorygowaniu nieporozumienia Aritthy, Buddha przedstawił dwie przypowieści. Pierwsza przypowieść dotyczy węża wodnego, a druga to nasza przypowieść o tratwie.
W pierwszej przypowieści mężczyzna (z niewyjaśnionych powodów) wyszedł na poszukiwanie węża wodnego. I rzeczywiście, znalazł jednego. Ale niewłaściwie chwycił węża, który zadał mu jadowite ugryzienie. Można to porównać do osoby, której niechlujne i nieuważne studiowanie dharmy prowadzi do błędnych poglądów.
Przypowieść o wężu wodnym wprowadza przypowieść o tratwie. Na zakończenie przypowieści o tratwie Budda powiedział:
„W ten sam sposób, mnisi, nauczałem Dhammy [dharmy] w porównaniu do tratwy, w celu przepłynięcia, a nie w celu trzymania się. Rozumiejąc nauczaną Dhammę w porównaniu z tratwą, powinieneś porzucić nawet Dhammy, nie mówiąc już o nie-Dhammach. [ Tłumaczenie Thanissaro Bhikkhu ]
Większość pozostałej części sutty dotyczy anatta lub nie-ja, co jest powszechnie źle rozumianą nauką. Jakże łatwo nieporozumienia mogą prowadzić do błędnych poglądów!
Dwie interpretacje
Buddyjski autor i uczony Damien Keown twierdzi, wNatura etyki buddyjskiej(1992), że dharma — w szczególności moralność, samadhi i mądrość — są reprezentowane w opowieści przez drugi brzeg, a nie przez tratwę. Przypowieść o tratwie nie mówi nam, że porzucimy nauki i przykazania Buddy po osiągnięciu oświecenia, mówi Keown. Raczej porzucimy tymczasowe i niedoskonałe zrozumienie nauk.
Mnich i uczony Therawady, Thanissaro Bhikkhu, ma nieco inny pogląd:
„...przypowieść o wężu wodnym podkreśla, że Dhamma musi być uchwycona; sztuczka polega na właściwym uchwyceniu go. Gdy zastosuje się ten punkt do porównania z tratwą, wniosek jest jasny: aby przeprawić się przez rzekę, należy właściwie trzymać się tratwy. Dopiero po dotarciu do bezpiecznego drugiego brzegu można puścić.
Tratwa i Diamentowa Sutra
Wariacje na temat przypowieści o tratwie pojawiają się w innych pismach świętych. Godny uwagi przykład można znaleźć w szóstym rozdziale Księgi św Diamentowa Sutra .
Wiele angielskich tłumaczeń Diamentu cierpi z powodu prób zrozumienia go przez tłumaczy, a wersje tego rozdziału są, że tak powiem, na całej mapie. To jest z tłumaczenia Red Pine:
„... nieustraszeni bodhisattwowie nie trzymają się żadnej dharmy, a tym bardziej żadnej dharmy. Takie jest znaczenie słów Tathagaty: „Nauka Dharmy jest jak tratwa”. Jeśli powinieneś porzucić dharmy, to tym bardziej nie dharmy.''
Ten fragment Diamentowej Sutry również był interpretowany na różne sposoby. Powszechnie uważa się, że mądry bodhisattwa rozpoznaje użyteczność nauk Dharmy bez przywiązywania się do nich, tak że są one uwalniane, gdy wykonają swoją pracę. „Brak dharmy” jest czasami wyjaśniany jako sprawy doczesne lub nauki innych tradycji.
W kontekście Diamentowa Sutra , głupotą byłoby uważać ten fragment za pozwolenie na całkowite zignorowanie nauk Dharmy. W całej sutrze Budda instruuje nas, abyśmy nie byli związani pojęciami, nawet koncepcjami „Buddy” i „dharmy”. Z tego powodu dowolnykonceptualistycznyinterpretacja Diamentu zawiedzie.
