Głębsze znaczenie Sutry Diamentowej
The Diamentowa Sutra jest klasycznym tekstem buddyjskim, który oferuje głęboki wgląd w naturę rzeczywistości. Napisany przez indyjskiego mędrca Nagardżunę, jest jednym z najważniejszych tekstów buddyzmu mahajany. Sutra jest dialogiem między Buddą a jego uczniem Subhuti i jest pełna mądrości i wglądu.
The Diamentowa Sutra jest potężnym tekstem, który przemawia do sedna nauk buddyjskich. Podkreśla znaczenie braku przywiązania, pustkę wszystkich zjawisk i moc współczucia. Tekst jest pełen przypowieści i metafor, które pomagają zilustrować jego tezy. Zawiera również szereg głębokich nauk o naturze rzeczywistości, w tym koncepcję „trzech znaków istnienia” i „czterech szlachetnych prawd”.
The Diamentowa Sutra jest doskonałym źródłem informacji dla każdego, kto chce dowiedzieć się więcej o buddyzmie i jego naukach. Jest to przystępny tekst, który może przeczytać i zrozumieć osoba na każdym poziomie zaawansowania. Sutra jest pełna mądrości i wglądu i jest nieocenionym źródłem informacji dla każdego, kto chce pogłębić swoje zrozumienie buddyzmu.
Najczęstsza interpretacja tzw Diamentowa Sutra chodzi o to nietrwałość . Ale jest to założenie oparte na wielu złych tłumaczeniach. Więc co to znaczy?
Pierwsza wskazówka nttemat,że tak powiem, o tej sutrze, to zrozumieć, że jest to jedna z Pradżniaparamity – doskonałość mądrości -- Sutry. Te sutry są związane z drugim obrócenie koła dharmy . Znaczenie drugiego zwrotu polega na rozwoju doktryny o zachód słońca i ideał bodhisattwy, który prowadzi wszystkie istoty do oświecenie .
Sutra stanowi ważny kamień milowy w rozwój mahajany . W pierwszym zwrocie nauk Therawada , duży nacisk położono na indywidualne oświecenie. Ale Diament odciąga nas od tego...
„...wszystkie żywe istoty zostaną ostatecznie przeze mnie poprowadzone do ostatecznej nirwany, ostatecznego zakończenia cyklu narodzin i śmierci. A kiedy ta niezgłębiona, nieskończona liczba żywych istot została wyzwolona, tak naprawdę ani jedna istota nie została wyzwolona.
„Dlaczego Subhuti? Ponieważ jeśli bodhisattwa nadal trzyma się iluzji formy lub zjawisk, takich jak ego, osobowość, jaźń, oddzielna osoba lub uniwersalna jaźń istniejąca wiecznie, to taka osoba nie jest bodhisattwą.
Nietrwałość została wyjaśniona przez historycznego Buddę w naukach pierwszego zwrotu, a Diament otwiera drzwi do czegoś poza tym. Szkoda byłoby to przegapić.
Kilka angielskich tłumaczeń Diamentu ma różną jakość. Wielu tłumaczy próbowało to zrozumieć i robiąc to, całkowicie pomieszało to, co mówi. (Tłumaczenie to jest przykładem. Tłumacz starał się być pomocny, ale próbując uczynić coś zrozumiałym intelektualnie, wymazał głębsze znaczenie).
Budda: Więc, Subhuti, czy można mówić o A?
Subhuti: Nie, nie ma mowy o A. Dlatego nazywamy to A.
To nie zdarza się tylko raz. Zdarza się to w kółko (zakładając, że tłumacz znał się na rzeczy). Oto na przykład fragmenty z tłumaczenia Red Pine:
(Rozdział 30): „Bhagawanie, gdyby istniał wszechświat, istniałoby przywiązanie do istoty. Ale ilekroć Tathagata mówi o przywiązaniu do istoty, mówi o tym jako o braku przywiązania. Dlatego nazywa się to „przywiązaniem do istoty”.
(Rozdział 31): „Bhagawanie, kiedy Tathagata mówi o poglądzie na jaźń, Tathagtata mówi o tym jako o braku poglądu. Dlatego nazywa się to „poglądem na siebie”.
Kiedy czytasz sutrę (jeśli tłumaczenie jest dokładne), od rozdziału 3 napotykasz to w kółko. Jeśli nie widzisz go w dowolnej wersji, którą czytasz, znajdź inną.
Aby w pełni docenić to, co jest powiedziane w tych krótkich fragmentach, musisz zobaczyć szerszy kontekst. Chodzi mi o to, że aby zobaczyć, na co wskazuje sutra, tutaj, że tak powiem, guma styka się z drogą. Nie ma to żadnego intelektualnego sensu, więc ludzie wiosłują według tych części sutry, dopóki nie znajdą twardego gruntu na bańka w strumieniu wiersz. A potem myślą, och! Tu chodzi o nietrwałość! Jest to jednak ogromny błąd, ponieważ części, które nie mają intelektualnego sensu, mają kluczowe znaczenie dla postrzegania Diamentu.
Jak interpretować te nauki „A nie jest A, dlatego nazywamy to A”? Waham się, czy powinienem to wyjaśniać, ale częściowo się z tym zgadzam ten profesor religioznawstwa :
Tekst rzuca wyzwanie powszechnemu przekonaniu, że w każdym z nas jest nieruchomy rdzeń, czyli dusza – na korzyść bardziej płynnego i relacyjnego poglądu na egzystencję. Tekst obfituje w negatywne lub pozornie paradoksalne stwierdzenia Buddy, takie jak „Sama Doskonałość Wglądu, którą głosił Budda, sama w sobie jest pozbawiona doskonałości”.
Profesor Harrison wyjaśnił: „Myślę, że Diamentowa Sutra podkopuje naszą percepcję, że przedmioty naszego doświadczenia mają istotne właściwości.
„Na przykład ludzie zakładają, że mają „ja”. W takim przypadku zmiana byłaby niemożliwa lub byłaby iluzoryczna”. powiedział Harrison. - Rzeczywiście byłbyś tą samą osobą, którą byłeś wczoraj. To byłaby przerażająca rzecz. Gdyby dusze lub „ja” się nie zmieniały, to utknąłbyś w tym samym miejscu i byłbyś taki, jaki byłeś, gdy miałeś, powiedzmy, dwa [lata], co, jeśli się nad tym zastanowić, jest śmieszne.
To jestdziałkabliższe głębszemu znaczeniu niż powiedzenie, że sutra mówi o nietrwałości. Ale nie jestem pewien, czy zgadzam się z profesorską interpretacją stwierdzeń „A nie jest A”, więc zwrócę się do Thich Nhat Hanh o tym. To z jego książkiDiament, który przecina iluzję:
„Kiedy postrzegamy rzeczy, na ogół używamy miecza konceptualizacji, aby ciąć rzeczywistość na kawałki, mówiąc:„ Ten kawałek to A, a A nie może być B, C ani D”. Ale kiedy patrzymy na A w świetle współzależnego współpowstawania, widzimy, że A składa się z B, C, D i wszystkiego innego we wszechświecie. „A” nigdy nie może istnieć samodzielnie. Kiedy patrzymy głęboko w A, widzimy B, C, D i tak dalej. Kiedy zrozumiemy, że A to nie tylko A, zrozumiemy prawdziwą naturę A i będziemy mogli powiedzieć „A to A” lub „A to nie A”. Ale do tego czasu A, które widzimy, jest tylko iluzją prawdziwego A.
Nauczyciel Zen Zoketsu Norman Fischer nie odnosił się tutaj konkretnie do Sutry Diamentowej, ale wydaje się, że odnosi się ona do --
W myśli buddyjskiej pojęcie „pustka” odnosi się do zdekonstruowanej rzeczywistości. Im dokładniej się czemuś przyglądasz, tym bardziej widzisz, że tego nie ma w żaden istotny sposób, nie może być. Ostatecznie wszystko jest tylko desygnacją: rzeczy mają pewien rodzaj rzeczywistości, gdy są nazywane i konceptualizowane, ale poza tym w rzeczywistości nie są obecne. Nie rozumieć, że nasze desygnaty są desygnacjami, że nie odnoszą się do niczego konkretnego, to mylić się z pustką.
Jest to bardzo prymitywna próba wyjaśnienia bardzo głębokiej i subtelnej sutry i nie mam zamiaru przedstawiać jej jako ostatecznej mądrości na temat Diamentu. To bardziej jak próba popchnięcia nas wszystkich we właściwym kierunku.
