Odrodzenie i reinkarnacja w buddyzmie
Buddyzm jest religią, która wierzy w cykl odrodzenie I reinkarnacja . Ten cykl jest znany jako samsara i uważa się, że podlegają mu wszystkie żywe istoty. Celem buddyzmu jest wyrwanie się z tego cyklu i osiągnięcie oświecenia.
Cykl Samsary
Cykl samsary jest ciągłym cyklem śmierci i ponownych narodzin. Zgodnie z naukami buddyjskimi, kiedy człowiek umiera, jego karma określa jego dalsze życie. Oznacza to, że działania osoby w jej poprzednim życiu będą determinować jej przyszłe życie.
Karma i odrodzenie
Karma jest ważną koncepcją w buddyzmie. Uważa się, że karma jest przyczyną wszelkiego cierpienia i jest wynikiem naszych działań. Celem buddyzmu jest wyrwanie się z cyklu karmy i ponownych narodzin. Można to osiągnąć poprzez medytację, uważność i inne praktyki duchowe.
Osiągnięcie oświecenia
Ostatecznym celem buddyzmu jest osiągnięcie oświecenia. Odbywa się to poprzez wyrwanie się z cyklu karmy i ponownych narodzin. Gdy osoba osiągnie oświecenie, nie będzie już podlegać cyklowi samsary i zostanie wyzwolona od cierpienia.
Wniosek
Reinkarnacja i odrodzenie to ważne pojęcia w buddyzmie. Uważa się, że cykl samsary jest przyczyną wszelkiego cierpienia, a celem buddyzmu jest wyrwanie się z tego cyklu i osiągnięcie oświecenia. Poprzez medytację, uważność i inne duchowe praktyki człowiek może wyrwać się z cyklu karmy i odrodzenia oraz osiągnąć wyzwolenie od cierpienia.
Czy byłbyś zaskoczony, gdybyś dowiedział się, że reinkarnacja jestniebuddyjskie nauczanie?
„Reinkarnacja” jest zwykle rozumiana jako transmigracja duszy do innego ciała po śmierci. W buddyzmie nie ma takich nauk – fakt, który zaskakuje wielu ludzi, nawet niektórych buddystów. Jedną z najbardziej fundamentalnych doktryn buddyzmu jestanatta, Lub Anatman --bez duszyLubnie siebie. Nie ma trwałej esencji indywidualnej jaźni, która przetrwałaby śmierć, dlatego buddyzm nie wierzy w reinkarnację w tradycyjnym sensie, takim jak jest ona rozumiana w hinduizmie.
Jednak buddyści często mówią o „odrodzeniu”. Jeśli nie ma duszy ani trwałej jaźni, czym jest to, co się „odradza”?
Czym jest jaźń?
Budda nauczał, że to, co uważamy za nasze „ja” – nasze ego, samoświadomość i osobowość – jest tworem skandhy . Po prostu nasze ciała, fizyczne i emocjonalne doznania, konceptualizacje, idee i przekonania oraz świadomość współpracują ze sobą, aby stworzyć iluzję stałego, wyróżniającego się „ja”.
Budda powiedział: „Och, mnichu, w każdej chwili się rodzisz, rozkładasz i umierasz”. Miał na myśli to, że w każdej chwili iluzja „mnie” odnawia się. Nie tylko nic nie jest przenoszone z jednego życia do następnego; nic nie jest przenoszone z jednegoza chwilędo następnego. Nie oznacza to, że „my” nie istnieje – ale że nie ma stałego, niezmiennego „ja”, ale raczej, że w każdej chwili jesteśmy na nowo definiowani przez zmieniające się nietrwałe warunki. Cierpienie i niezadowolenie pojawiają się, gdy trzymamy się pragnienia niezmiennego i trwałego ja, które jest niemożliwe i iluzoryczne. A uwolnienie od tego cierpienia nie wymaga już lgnięcia do iluzji.
Idee te stanowią rdzeń Trzy znaki istnienia : anicca (nietrwałość),dukkha(cierpienie) ianatta(bez ego). Budda nauczał, że wszystkie zjawiska, w tym istoty, podlegają ciągłym zmianom – zawsze się zmieniają, zawsze stają się, zawsze umierają, i że odmowa zaakceptowania tej prawdy, zwłaszcza iluzji ego, prowadzi do cierpienia. To, w skrócie, jest sednem buddyjskiej wiary i praktyki.
Co się odradza, jeśli nie jaźń?
W jego książceCzego nauczał Budda(1959), badacz therawady Walpola Rahula zapytał:
„Jeśli potrafimy zrozumieć, że w tym życiu możemy trwać bez stałej, niezmiennej substancji, takiej jak Jaźń lub Dusza, dlaczego nie możemy zrozumieć, że same te siły mogą trwać bez Jaźni lub Duszy stojącej za nimi po niefunkcjonowaniu ciała ?
„Kiedy to ciało fizyczne nie jest już zdolne do funkcjonowania, energie nie umierają wraz z nim, ale nadal przybierają inny kształt lub formę, którą nazywamy innym życiem. ... Energie fizyczne i mentalne, które składają się na tak zwaną istotę, mają w sobie moc przybierania nowej formy, stopniowego wzrostu i gromadzenia siły w pełni”.
Słynny nauczyciel tybetański Chogyam Trunpa Rinpocze zauważył kiedyś, że odradza się nasza nerwica – nasze nawyki cierpienia i niezadowolenia. A nauczyciel Zen, John Daido Loori, powiedział:
„... doświadczenie Buddy było takie, że kiedy wychodzisz poza skandhy, poza skupiska, to, co pozostaje, jest niczym. Jaźń jest ideą, konstruktem mentalnym. Jest to nie tylko doświadczenie Buddy, ale doświadczenie każdego urzeczywistnionego buddyjskiego mężczyzny i kobiety od 2500 lat temu do dnia dzisiejszego. Skoro tak, to co umiera? Nie ma wątpliwości, że kiedy to ciało fizyczne nie jest już zdolne do funkcjonowania, zawarte w nim energie, atomy i cząsteczki, z których się składa, nie umierają wraz z nim. Przybierają inną formę, inny kształt. Można to nazwać innym życiem, ale ponieważ nie ma trwałej, niezmiennej substancji, nic nie przechodzi z jednej chwili do drugiej. Oczywiście nic trwałego ani niezmiennego nie może przejść ani przenieść się z jednego życia do drugiego. Narodziny i umieranie trwają nieprzerwanie, ale zmieniają się w każdej chwili.
Chwila myśli do chwili myśli
Nauczyciele mówią nam, że nasze poczucie „ja” to nic innego jak seria chwil myśli. Każdy moment myślowy warunkuje następny moment myślowy. W ten sam sposób ostatnia chwila myśli jednego życia warunkuje pierwszą chwilę myśli innego życia, które jest kontynuacją serii. „Osoba, która umiera tutaj i odradza się gdzie indziej, nie jest ani tą samą osobą, ani inną” – napisał Walpola Rahula.
Nie jest to łatwe do zrozumienia i nie można tego w pełni zrozumieć samym intelektem. Z tego powodu wiele szkół buddyzmu kładzie nacisk na praktykę medytacyjną, która umożliwia intymne urzeczywistnienie iluzji jaźni, prowadząc ostatecznie do wyzwolenia z tej iluzji.
Karma i odrodzenie
Siła, która napędza tę ciągłość, jest znana jakokarma. Karma to kolejna azjatycka koncepcja, której mieszkańcy Zachodu (i, jeśli o to chodzi, wielu mieszkańców Wschodu) często nie rozumieją. Karma nie jest przeznaczeniem, ale prostym działaniem i reakcją, przyczyną i skutkiem.
Po prostu buddyzm naucza, że karma oznacza „wolne działanie”. Każda myśl, słowo lub czyn uwarunkowane pragnieniem, nienawiścią, pasją i iluzją tworzą karmę. Kiedy skutki karmy rozciągają się na całe życie, karma powoduje odrodzenie.
Trwałość wiary w reinkarnację
Nie ma wątpliwości, że wielu buddystów ze Wschodu i Zachodu nadal wierzy w indywidualną reinkarnację. Przypowieści z sutr i „pomoce dydaktyczne”, takie jak Tybetańskie Koło Życia mają tendencję do wzmacniania tego przekonania.
Wielebny Takashi Tsuji, kapłan Jodo Shinshu, napisał o wierze w reinkarnację:
„Mówi się, że Budda pozostawił 84 000 nauk; symboliczna postać przedstawia różne cechy pochodzenia, gusta itp. ludzi. Budda nauczał zgodnie z umysłowymi i duchowymi możliwościami każdej osoby. Dla prostych wieśniaków żyjących w czasach Buddy doktryna reinkarnacji była potężną lekcją moralną. Strach przed narodzinami w świecie zwierząt musiał odstraszyć wielu ludzi od zachowywania się jak zwierzęta w tym życiu. Jeśli weźmiemy dzisiaj tę naukę dosłownie, jesteśmy zdezorientowani, ponieważ nie możemy jej racjonalnie zrozumieć.
„... Przypowieść, brana dosłownie, nie ma sensu dla współczesnego umysłu. Dlatego musimy nauczyć się odróżniać przypowieści i mity od rzeczywistości.
Jaki jest sens?
Ludzie często zwracają się do religii po doktryny, które dają proste odpowiedzi na trudne pytania. Buddyzm tak nie działa. Sama wiara w jakąś doktrynę o reinkarnacji lub odradzaniu się nie ma sensu. Buddyzm jest praktyką, która umożliwia doświadczanie iluzji jako iluzji i rzeczywistości jako rzeczywistości. Kiedy iluzja jest doświadczana jako iluzja, jesteśmy wyzwoleni.
