Miłość: największa z cnót teologicznych
Miłość jest jedną z trzech cnót teologalnych, obok wiary i nadziei. Jest to największa z tych cnót i często nazywana jest „miłością Boga i bliźniego”. Jest to bezinteresowny akt dawania i pomagania innym, bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. To akt dobroci, współczucia i hojności.
Jak wygląda działalność charytatywna?
Dobroczynność może przybierać różne formy, takie jak ofiarowanie pieniędzy lub czasu na cele charytatywne, wolontariat w społeczności lub pomoc przyjacielowi w potrzebie. Jest to akt bezinteresowności i życzliwości, często postrzegany jako sposób okazywania miłości i szacunku innym.
Korzyści z dobroczynności
Dobroczynność może przynieść wiele pozytywnych korzyści, zarówno dla dawcy, jak i biorcy. Może pomóc w budowaniu silniejszych relacji, ponieważ pokazuje chęć pomocy i wspierania innych. Może również pomóc zmniejszyć stres i niepokój, ponieważ może być świetnym sposobem na oderwanie się od codzienności i skupienie się na czymś pozytywnym.
Moc miłosierdzia
Dobroczynność jest potężną siłą działającą na rzecz dobra na świecie. Może pomóc zbliżyć ludzi i stworzyć poczucie wspólnoty. Może również pomóc w ograniczeniu ubóstwa i nierówności, ponieważ może zapewnić bardzo potrzebne zasoby potrzebującym.
Dobroczynność jest ważną częścią życia wielu ludzi i jest świetnym sposobem okazywania innym miłości i szacunku. Jest to bezinteresowny akt dawania i pomagania, który może przynieść wiele pozytywnych korzyści zarówno dawcy, jak i biorcy. Dobroczynność jest naprawdę największą z cnót teologalnych .
Dobroczynność jest ostatnią i największą z tych trzech cnoty teologiczne ; pozostałe dwa są wiara I mieć nadzieję . Chociaż często nazywana jest miłością i mylona w potocznym rozumieniu z potocznymi definicjami tego ostatniego słowa, dobroczynność jest czymś więcej niż subiektywnym odczuciem, a nawet obiektywnym działaniem woli wobec drugiego człowieka. Podobnie jak inne cnoty teologalne, miłość jest nadprzyrodzona w tym sensie, że Bóg jest zarówno jej źródłem, jak i przedmiotem. jak ks. John A. Hardon, SJ, pisze w swoim „Modern Catholic Dictionary”, że miłość bliźniego jest „wlaną nadprzyrodzoną cnotą, dzięki której człowiek kocha Boga ponad wszystko ze względu na siebie [to jest Boga] i kocha innych ze względu na Boga. ' Jak wszystkie cnoty, miłość jest aktem woli, a praktykowanie miłości zwiększa naszą miłość do Boga i do bliźniego; ale ponieważ miłość jest darem od Boga, nie możemy początkowo nabyć tej cnoty przez nasze własne działania.
Miłość zależy od wiary, ponieważ bez wiary w Boga oczywiście nie możemy kochać Boga, ani też nie możemy kochać bliźniego ze względu na Boga. W tym sensie miłość jest przedmiotem wiary i powodem, dla którego św 1 Koryntian 13:13 , oświadcza, że „największą z nich [wiarą, nadzieją i miłością] jest miłość”.
Miłosierdzie i łaska uświęcająca
Podobnie jak inne cnoty teologiczne (i w przeciwieństwie do cnót teologalnych). cnoty kardynalne , którą może praktykować każdy), miłość jest wlewana przez Boga w duszę w chrzest , wraz z łaskę uświęcającą (życie Boga w naszych duszach). Właściwie mówiąc, miłość jako cnota teologalna może być praktykowana tylko przez tych, którzy znajdują się w stanie łaski. Utrata stanu łaski przez grzech śmiertelny pozbawia więc duszę również cnoty miłości. Rozmyślne zwracanie się przeciwko Bogu z powodu przywiązania do rzeczy tego świata (istota grzechu śmiertelnego) jest oczywiście nie do pogodzenia z kochaniem Boga ponad wszystko. Cnota miłości zostaje przywrócona przez powrót łaski uświęcającej do duszy poprzez Sakrament spowiedzi .
Miłość Boga
Bóg, jako źródło wszelkiego życia i wszelkiego dobra, zasługuje na naszą miłość, a ta miłość nie jest czymś, co możemy ograniczyć do niedzielnej Mszy św. Ćwiczymy teologalną cnotę miłosierdzia, ilekroć wyrażamy naszą miłość do Boga, ale to wyrażenie nie musi przybierać formy słownego wyznania miłości. Ofiara dla Boga; powściągliwość naszych namiętności w celu zbliżenia się do Niego; praktykowanie uczynków miłosierdzia co do duszy, aby przyprowadzić inne dusze do Boga, oraz uczynki miłosierdzia co do ciała, aby okazać właściwą miłość i szacunek stworzeniom Bożym – wraz z modlitwą i uwielbieniem wypełniają nasz obowiązek „miłowania Panuj Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem” (Mt 22,37). Miłość spełnia ten obowiązek, ale także go przemienia; poprzez tę cnotę pragniemy kochać Boga nie tylko dlatego, że musimy, ale dlatego, że uznajemy to (słowami św Akt skruchy ) On jest „całkowicie dobry i zasługuje na całą moją miłość”. Praktykowanie cnoty miłosierdzia wzmaga to pragnienie w naszych duszach, wciągając nas głębiej w wewnętrzne życie Boga, które charakteryzuje się miłością Trzech Osób Trójcy Świętej. Dlatego św. Paweł słusznie określa miłość jako „więź doskonałości” (Kol 3, 14), ponieważ im doskonalsza jest nasza miłość, tym bliższa jest nasza dusza wewnętrznemu życiu Boga.
Miłość własna i miłość bliźniego
Podczas gdy Bóg jest ostatecznym przedmiotem teologicznej cnoty miłosierdzia, Jego stworzenie — zwłaszcza nasz bliźni — jest przedmiotem pośrednim. Chrystus podąża za „największym i pierwszym przykazaniem” w Ewangelii Mateusza 22 z drugim, które jest „podobne do tego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” (Mt 22:39). W powyższym omówieniu widzieliśmy, jak duchowe i cielesne uczynki miłosierdzia wobec bliźnich mogą wypełnić nasz obowiązek miłosierdzia wobec Boga; ale być może trochę trudniej jest dostrzec, jak miłość własna jest zgodna z miłością do Boga ponad wszystko. A jednak Chrystus zakłada miłość własną, kiedy nakazuje nam miłować bliźniego. Ta miłość własna nie jest jednak próżnością ani pychą, ale właściwą troską o dobro naszego ciała i duszy, ponieważ zostały one stworzone przez Boga i przez Niego podtrzymywane. Traktowanie samych siebie z pogardą – nadużywanie naszych ciał lub narażanie naszych dusz na niebezpieczeństwo przez grzech – ostatecznie pokazuje brak miłości do Boga. Podobnie pogarda dla bliźniego — który, jak wyjaśnia przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,29-37), jest każdym, z kim się stykamy — jest nie do pogodzenia z miłością Boga, który go stworzył jak my. Innymi słowy, na ile prawdziwie miłujemy Boga, na ile cnota miłości bliźniego żyje w naszych duszach, będziemy też odnosić się do siebie i do bliźniego z należytą miłością, troszcząc się zarówno o ciało i dusza.
